Tag Archives: Jerzy Bralczyk

O ludziach, którzy słyszą ortografię

Dzisiaj proponuję Wam niedługi tekst-ciekawostkę. Wyobraźcie sobie, że nie musicie znać zasad ortograficznych, a zamiast tego możecie je po prostu… słyszeć.  Czy jest to możliwe? Otóż, moi Drodzy, w niektórych przypadkach – owszem. Umiejętność tę można zaobserwować u osób pochodzących m.in. z Kresów Wschodnich i Śląska Cieszyńskiego, czego im trochę zazdroszczę. Niestety, mimo że moja babcia wychowała się nad rzeką Strypą, w dzisiejszej ukraińskiej wsi, zmysł słuchu niespecjalnie pomaga mi w odróżnianiu pewnych głosek.

Ale o co właściwie chodzi?

W języku polskim istnieją 3 pary znaków, które – dla większości jego użytkowników – symbolizują ten sam dźwięk: „h” – „ch”, „u” – „ó” i „ż –„rz”. Wpływ języków słowiańskich utrwalił różnicę w fonetyce mieszkańców regionów, które graniczą z naszymi wschodnimi i południowymi sąsiadami. Różnica dotyczy wymowy dźwięcznego „h” (np. bohater, wataha, Bohdan) i bezdźwięcznego „ch” (np. chata, kochać, echo). Ślązacy cieszyńscy dodatkowo inaczej wymawiają „ż” i „rz”, co zawdzięczają językowi czeskiemu. „Rz” brzmi u nich jak „r-ż”, np. mor-że, r-żeka. W polszczyźnie istniały również dwa rodzaje „o” – długie i krótkie. Pierwsze stało się tzw. pochylonym „o”, głoską wypowiadaną między „o” a „u” – nawet dzisiaj, w niektórych gwarach góralskich – aż zrównało się w ogólnej wymowie z „u” (stając się współczesnym „ó”).

W związku z tym pisownia wyrazów zawierających omawiane głoski jest dla niektórych o wiele naturalniejsza niż dla większości Polaków, dlatego osoby te rzadko popełniają w nich błędy.

Współcześnie zarówno „ch”, jak i „h” wymawiamy bezdźwięcznie, choć naturalnych, uwarunkowanych regionalnie przyzwyczajeń językowych nie można uznawać za niepoprawne. Istnieją nawet tacy, którzy uczą się tej specyficznej wymowy, ale jest to postrzegane negatywnie – jako przejaw językowego snobizmu. Prof. Jerzy Bralczyk przyznał się do tej nieco wyuczonej artykulacji, którą zawdzięcza swojej żonie, pochodzącej właśnie z Kresów.

Dla zdecydowanej większości Polaków nie ma jednak żadnej różnicy w wymowie przytoczonych 3 par głosek, dlatego coraz częściej można usłyszeć opinie osób, które postulują uproszczenie polskiej ortografii poprzez zlikwidowanie „ch”, „ó” i „rz”. Innymi słowy, chcą doprowadzić do zapisu fonetycznego. Oczywiście pomysł ten nie ma żadnego sensu, tym bardziej, że Polakom nie sprawia problemu właściwa pisownia wyrazów zawierających wymienione głoski – większym dylematem jest np. wybór między pisownią rozdzielną a łączną. Pisze o tym prof. Jan Miodek.

Niech za dalszą, rozległą argumentację posłuży mi odpowiedź językoznawcy Mirosława Bańki:

Biorąc pod uwagę, że – w zależności od środowiska językowego – ludzie w różny sposób wymawiają pewne głoski, mogłoby być interesująco… Przypomina mi się „Mańifest w sprawie ortografji fonetycznej” Brunona Jasieńskiego. Ciekawe, ile czasu futuryści poświęcali na przygotowywanie swoich tekstów, a ile tegoż – aspirującym do ich współczesnych przedstawicieli – zajęłoby napisanie jednego, krótkiego SMS-a. Może więc prościej, zamiast wprowadzać podobne innowacje, przypomnieć sobie kilka zasad kształtowanej przez wieki polszczyzny?

PS Dziękuję za zainteresowanie poprzednim wpisem. Doceniam każdy jego przejaw, również krytykę. Po gospodarsku witam wszystkich nowych czytelników ;).

Reklamy
Otagowane , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Blogi o polszczyźnie. Propozycje Literufki

Dzisiaj chcę Wam zaproponować kilka ciekawych blogów o języku polskim. Moja krótka lista nie jest rankingiem – strony są podane w przypadkowej kolejności. Każda z innej perspektywy opisuje język i wszystkie uważam za wartościowe, wyjątkowe i godne polecenia.

Do podzielenia się z Wami interesującymi blogami zainspirowała mnie akcja Share Week, której pomysłodawcą jest Andrzej Tucholski z jestKultura.pl. Co prawda, spóźniłam się nieco ze swoimi propozycjami. Nie jest ich również – jak sugerował autor – pięć, ale mam nadzieję, że spodobają się Wam i będziecie je (w miarę możliwości) regularnie odwiedzać. Oto blogi, które polecam:

Macie inne propozycje? Piszcie!

Otagowane , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Jak dbać o język w mediach społecznościowych?

Dzisiaj odpoczywam – i pozwalam odpocząć swoim czytelnikom – od konkretnych przykładów błędów i niewłaściwych konstrukcji językowych. Zamiast podobnych analiz kilka słów o tym, jak dbać o polszczyznę w mediach społecznościowych. Postaram się przedstawić kilka prostych porad, których zastosowanie ułatwi komunikację między Tobą a Twoimi odbiorcami.

1. Reguła wzajemności.

Postaw się w sytuacji swojego odbiorcy. Jak reagujesz, kiedy Twój rozmówca robi podstawowy błąd językowy? Myślę, że pewien rodzaj zażenowania czy zawodu pojawia się nie tylko u purystów i gramatycznych perfekcjonistów. Oczywiście, istotny jest charakter sytuacji – w tych oficjalnych błędy są trudniejsze do zniesienia. Kiedy jednak będziesz dbać o poprawną polszczyznę na co dzień, zmaleje prawdopodobieństwo popełnienia błędu w komunikacji bardziej formalnej. Zasada jest prosta: jeśli Ciebie irytują błędy innych, łatwo przewidzieć, że Twoje również będą źródłem irytacji.

2. Szanuj siebie i swojego odbiorcę.

Kiedy dbasz o poprawną polszczyznę pokazujesz, że darzysz szacunkiem nie tylko odbiorcę, ale również siebie i swoją markę. Coraz więcej firm opiera komunikację z klientami na aktywności w portalach społecznościowych, tworząc chociażby tzw. strony fanowskie na Facebooku. Tego typu wymiana informacji ma charakter nie tylko formalny, ale również publiczny. Kombinacja tych cech jest wyjątkowo niekorzystna dla autora językowej pomyłki. Nie dość, że w przypadku popełnienia błędu wypracowany dotychczas kapitał zaufania maleje, to na zdecydowanie większą skalę – informacja dociera w tym samym czasie do wszystkich dostępnych „fanów” firmy.

3. Bądź profesjonalistą.

Poprawność językowa to jeden z podstawowych i najwcześniej dostrzeganych przez odbiorcę przejawów profesjonalizmu. Jeśli chcesz, by czytelnicy odkryli Twoje zalety, nie zrażaj ich przypadkowymi błędami językowymi. Nie ufaj słownikom z programów typu Word – nie wychwytuje on wielu podstawowych błędów, nie mówiąc o pomyłkach o charakterze składniowym, frazeologicznym czy stylistycznym. Gdy nie jesteś pewien poprawnej formy, zachęcam do skorzystania z internetowej poradni językowej PWN. Pamiętaj, że poprawność językowa to bardzo ważny element wizerunkowy.

4. Unikaj nieporozumień.

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że jedną z głównych przyczyn nieporozumień są błędy w komunikacji, czyli również pomyłki językowe i niepoprawne konstruowanie zdań. Dobrym przykładem są tutaj pisma urzędowe, których zrozumienie bywa często nie lada wyzwaniem. Oczywiście błędy w zakresie języka nie wynikają tylko z niewiedzy autora danego tekstu – czasami to po prostu tzw. złośliwość rzeczy martwych, np. autokorekta we wspomnianym programie Word. W nowszych wersjach tego programu możemy zmienić ustawienia autokorekty, klikając kolejno:

  1. Przycisk pakietu Office
  2. Opcje programu Word
  3. Sprawdzanie
  4. Opcje Autokorekty

5. Używaj prostego języka.

Czy ja wspominałam o pismach urzędowych? W idei poprawności językowej nie chodzi o górnolotne, rozbudowane słownictwo, ale o prosty, jasny przekaz. Skuteczny komunikat to zrozumiały komunikat. Nie wiesz, czy zbudowana przez Ciebie konstrukcja jest właściwa? Uprość ją – będzie mniej męcząca dla czytelnika i mniej kontrowersyjna pod względem językowym. Nagromadzenie specjalistycznych terminów sprawia, że ludzie przestają nas słuchać, a informacja jest zrozumiała jedynie dla wąskiego grona odbiorców. Zapamiętaj, że „sztuką nie jest mówić zawile o rzeczach prostych, sztuką jest mówić prosto o rzeczach zawiłych”.

Joseph Pulitzer opisał cztery cechy komunikatu, które są konieczne, by spełniał on swoją funkcję. Informację według amerykańskiego dziennikarza należy przedstawić:

  • Krótko – tak, żeby przeczytali
  • Jasno – tak, żeby zrozumieli
  • Obrazowo – tak, żeby zapamiętali
  • Dokładnie – tak, by prowadziło ich bijące od tego światło

6. Dokształcaj się.

Wyciągnij z półek zakurzone słowniki, korzystaj z internetowych poradni językowych, śledź blogi autorytetów w dziedzinie języka, np. językoznawcy prof. Jerzego Bralczyka czy mistrza ortografii polskiej Macieja Malinowskiego. Przypominam również o liście powszechnych błędów językowych, o której informowałam we wpisie o błędach blogerów. Ufaj także swojej intuicji językowej – jednak nie po to, by pisać teksty bez sprawdzania ich poprawności, a raczej w celu sięgnięcia do słownika, kiedy tylko pojawi się wątpliwość dotycząca użytej formy.

A nuż będzie to jeden z najczęściej występujących błędów?

Otagowane , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
%d blogerów lubi to: