Dokładnie tak, proszę ja ciebie. Autentycznie!

Zdarza się, że używamy pewnych słów nie ze względu na ich konkretne znaczenie, ale dlatego, że są one – w naszym przekonaniu – bardziej wyrafinowane. I chyba nie miałabym nic przeciwko temu, może nawet cieszyłabym się, że chcemy urozmaicić swoje słownictwo i wolimy nie być w swoich wypowiedziach po prostu nudni, gdyby nie fakt, że efekt jest zupełnie odwrotny. Są słowa, których po prostu nadużywamy – i nie dość, że stajemy się w ten sposób językowymi natrętami, ujawniamy swoją niewiedzę dotyczącą znaczenia konkretnych wyrazów. Oto kilka z nich:

1. Dokładnie

Coraz częściej zapominamy o właściwym znaczeniu tego przysłówka, który jest synonimem takich wyrażeń jak precyzyjnie, starannie czy z dbałością o szczegóły. Słowo „dokładnie” jest jednak chętnie używane w celu potwierdzenia opinii rozmówcy czy wyrażenia poparcia dla jego słów. Tendencja ta sprawia, że współcześnie możemy usłyszeć dialogi typu:

Nie możemy zrezygnować w takim momencie.
– Dokładnie!

– Ten film był tak kiepski, że usnąłem podczas seansu.
– Dokładnie, ja też byłam znudzona.

Skąd taka maniera? Prawdopodobnie z języka angielskiego – exactly lub niemieckiego – genau. Jakimi słowami zastąpić niefortunny zwrot? Proponuję: tak, racja, właśnie, zgadzam się.

2. Proszę cię

„Proszę cię” to współczesna, skrócona wersja natręctwa językowego – niegdyś można było usłyszeć raczej sformułowania typu „proszę ciebie” lub „proszę ja ciebie”, wtrącane przez rozmówcę w trakcie wypowiedzi. Jest to wtręt przedziwny, bo nic do wypowiedzi nie wnoszący, a regularnie i uparcie powtarzany może irytować. Językoznawca Władysław Kopaliński stwierdził, że jest to „mechaniczny sposób rozwadniania mowy ku wygodzie mówiącego, a utrapieniu słuchających”. Jako że mam w tej kwestii trochę doświadczenia – trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Nieświadomie zaczynam oczekiwać kolejnego „proszenia” lub – co gorsza – zaczynam liczyć, który to już raz jestem o coś proszona, zamiast skupić się na temacie rozmowy.

Ze sformułowaniami „proszę cię” i „proszę ciebie” wiąże się jeszcze jeden problem. W pewnych kontekstach są one oczywiście poprawne, jednak trzeba wiedzieć, kiedy użyć krótkiej, a kiedy pełnej formy. Jeśli rzeczywiście kogoś o coś prosimy, stosujemy zazwyczaj krótką formę, np. Proszę cię, zamknij okno, Proszę cię, zostaw nas samych. Dłuższą formę stosujemy wówczas, kiedy chcemy wskazać podmiot udzielający pomocy, np. Proszę o to ciebie, a nie mamę.

3. Autentycznie

To kolejny, chętnie nadużywany przysłówek. Nie chodzi mi nawet o błędy pleonastyczne, jak np. „fakt autentyczny” czy „autentyczne realia”, a o zastępowanie tym słowem innych, bardziej zrozumiałych odpowiedników. Trafiłam na taki tytuł jednego ze znalezisk na Wykopie: Autentycznie nie rozumiem zachowania ludzi. Lepiej brzmiałoby: Naprawdę nie rozumiem zachowania ludzi lub Wierzcie mi, nie rozumiem zachowania ludzi. Pomijam kwestię, że refleksja zawarta w tytule ma charakter ogólny – dotyczy nieprzemyślanych zachowań, a nie konkretnego zachowania pewnej grupy ludzi, więc należałoby użyć tu liczby mnogiej.

Podtytuł tego samego znaleziska zawiera również zdanie: Totalnie płytka wyobraźnia… Określenie „totalnie” jest także nadużywanym słowem w języku polskim. Lepiej powiedzieć całkowicie lub zupełnie, tym bardziej, że użyty wyraz funkcjonuje współcześnie raczej w mowie potocznej.

4. Jakby (jak gdyby)

Kiedy nie jesteśmy pewni swojej opinii w jakiejś kwestii lub celowo nie chcemy nazwać czegoś wprost, stosujemy często wtręt „jakby”. Wyraz ten ma złagodzić nieco naszą wypowiedź, spowodować, że jej wydźwięk będzie mniej radykalny, a znaczenie mniej dosłowne. Używamy go dlatego zazwyczaj w sytuacjach, kiedy obawiamy się reakcji naszego rozmówcy.

Uwaga – „jakby” nie zawsze piszemy łącznie. Najczęściej używamy tej formy w roli wyrazu porównawczego, np. To było coś jakby huk lub potocznie jako synonim słów „gdyby”/„jeśliby”, np. Jakby była mądra, nie poszłaby tam. Inaczej jest w sytuacji, kiedy używamy problematycznego „jakby” w znaczeniu „w jaki sposób”. np. Cały dzień myślę, jak by mu pomóc.

5. Generalnie

Jest to według mnie jedno z bardziej pretensjonalnych słów, które są współcześnie nadużywane przez użytkowników naszego języka ojczystego. Stosujemy je przeważnie w dwóch znaczeniach: ogólnie i całkowicie. Wbrew pozorom, znaczenie tych wyrazów nie jest takie samo. Możemy np. przeprowadzić generalny (całkowity) remont mieszkania, ale generalnie (ogólnie) rzecz biorąc to mieszkanie nie jest w tej chwili źle urządzone, więc wprowadzimy jedynie drobne poprawki.

Pamiętajmy: im częściej używamy jakiegoś słowa, tym bardziej traci ono na elegancji – szczególnie wtedy, gdy stosujemy je nieadekwatnie do treści, którą chcemy przekazać.

PS Przyznaję, że okres wakacyjno-urlopowy nie sprzyja regularności dodawania wpisów. Nie będę więc obiecywać, że następny pojawi się za tydzień. Jeśli macie jakieś propozycje lub sugestie – piszcie! Odpowiem na każdą wiadomość. E-mail widnieje w zakładce „O Literufce” :).

Otagowane , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

27 thoughts on “Dokładnie tak, proszę ja ciebie. Autentycznie!

  1. kubu pisze:

    Wszystkie te słowa mogą irytować, ale wydaje mi się, że tylko „generalnie” i „autentycznie” są używane jako bardziej wyrafinowane. Reszta to zwykłe przyzwyczajenia i, jak będą tak często używane jak teraz, to pewnie zostaną uznane za prawidłowe.

    • kubu pisze:

      Przesadziłem z tą resztą – wydaje mi się, że „dokładnie” będzie kiedyś poprawne.

    • literufka pisze:

      Zgadzam się. Dwa główne zarzuty, które starałam się tu przedstawić, to nadużywanie wymienionych słów i niepoprawne ich stosowanie. Przyczyną tych błędów może być postrzeganie wyrazów jako bardziej wyrafinowanych, ale oczywiście nie w każdym przypadku – bo cóż eleganckiego jest np. w takim „jakby”. Trudno przewidywać, co zostanie zaakceptowane, a co nie. Mam jednak nadzieję, że – niezależnie od zmian semantycznych – uszy nadal nie będą się godzić na uparcie powtarzane zwroty :).

  2. MSK pisze:

    Jeśli chodzi o „dokładnie”, to od razu przychodzi mi na myśl Jacek Wawawasz ;). Dokładnie siedemnasta! Jeśli ktoś nie zna to polecam, można zobaczyć na Youtube.

  3. brulionman pisze:

    mnie trapią ostatnimi czasy: masakra i projekt

  4. Luka Wars pisze:

    ”Proszę ja ciebie” irytuje mnie chyba najbardziej z tej listy. Najmniej ”dokładnie”, które moim zdaniem ma sens w większości zdań (dokładnie, jako podkreślenie sedna sprawy).

    Sugestie odnośnie wpisów? Jestem tutaj pierwszy raz, nie wiem czy temat już poruszyłaś, ale może warto przyjrzeć się tworom, jakim są emotikony?

    Będę tutaj wchodził częściej. Dawno nie trafiłem na tak interesujący blog.

  5. Parus pisze:

    Dobry wpis. Ja niestety mam jeden wielki problem ze swoim natrętem, słowem „właśnie”. W sytuacjach stresujących, prezentacjach, rozmowach, ze zdenerwowania mam słowotok, trochę nachalną gestykulację i wciskam to cholerne „właśnie” w każde zdanie. Ale ważne, ze już rozpoznałam swojego wroga, przypuszczam, ze jak go pokonam, to na jego miejsce jak u hydry wejdą trzy nowe :P

  6. Maciek pisze:

    Proszę ja was, generalnie ten blog jest dokładnie tak jakby autentycznie realny ;)

  7. Basia pisze:

    a „bynamniej” – tak bardzo irytujące kiedy używane jako zamiennik „przynajmniej”! grrr

    • Monia pisze:

      Zgadzam się. Na przykład „Bynajmniej mnie sie to podoba”. Okropne!

    • alicja pisze:

      „Bynajmniej” jest najgorsze… bardzo mnie rozbawiło jak użyłam tego słowa właściwie i kolega odruchowo mnie poprawił ;)

  8. Zalewski pisze:

    Mam ambiwalentne uczucia w stosunku do dwóch pierwszych słów/zwrotów. ‚Dokładnie’ jest rzeczywiście stosowany niezgodnie ze znaczeniem tego wyrazu. Pytanie jakie mi się nasuwa brzmi jednak: Czy w związku z tym nie należałoby raczej poszerzyć definicję? Jego powszechność (uzus!) i stosowne odpowiedniki w językach obcych (obecnie mam do czynienia z niemieckim ‚genau’), przemawiają raczej za uznaniem jego poprawności.

    ‚Proszę cię’. W tekście możemy poczytać o nadużywania tego sformułowania przez osobę przemawiającą. A co w sytuacji, w której to osoba słuchająca przerywa czyjeś wywody, mówiąc właśnie „Proszę cię”?
    Przykład? Rozmawiają dwie koleżanki:
    – Ten Karol to bardzo przystojny facet. Mogłabyś się z nim umówić.
    – Proszę cię…

    No i zdziwiłem się bardzo, że w tekście nie ma ani słowa o ‚bynajmniej’, stosowanego jako synonim ‚przynajmniej’. To zmora z którą walczę od lat. ;)

    PS Jak dobrze, że inni linkują takie rzeczy. Mam nowe miejsce do regularnych odwiedzin. :)

  9. oliwka pisze:

    BEZ KITU

  10. Piotr Wejroch pisze:

    „dokładnie” i „właśnie” są partykułami – tak więc używanie ich w celu przytaknięcia jest jak najbardziej poprawne

  11. Piotr Piekart pisze:

    Rok temu dwa miesiące przebywałem w towarzystwie wyznawców „jakby” i słuchanie tego było naprawdę przygnębiającym zajęciem. Wrzucanie tego słowa gdzie się da często normalną wypowiedź przekształca w iście grubiańską.

  12. fraglesi pisze:

    ja umieram jak słyszę: na tę chwilę, na moment obecny…

  13. masakra pisze:

    mnie mocno wkurza zwrot „szczerze ?” odpowiedź może być tylko jedna do takiej osoby ;)

  14. albo rozpoczynanie _każdego_ zdania od „wiesz co”, „znaczy się” albo „słuchaj”, „powiem ci, że” itp:
    „jak leci? wiesz co, dobrze. masz nową pracę? wiesz co, tak. podoba ci się? wiesz co, powiem ci, że… nie wiem” – tyle energii marnowanej na werbalizowanie pozamerytorycznej treści

  15. brulionman pisze:

    troszku
    pomóż Ci w czymś?
    w takim bądź razie
    tędyk
    wkiedy?

    Obawiam się, że to wyłącznie regionalne, podkieleckie, śmieci…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: